Workaway cz.2

UWAGA! Na końcu zagadka, więc przeczytajcie od A do Z 😀 Każdego poranka po śniadaniu, około godziny 0800 spotykamy się przed domem na małej rozgrzewce. Zaczynamy od piosenki: ‘I love nature’, którą możecie posłuchać w naszym wykonaniu tutaj 😊 Poszanowanie natury, uczenie się jej. Natury, która jest naszą szkołą, klasą, a zwierzęta przyjaciółmi. Po odśpiewaniu … More Workaway cz.2

Costa Verde cz.3

Po kilku dniach na dzikim parkingu przy Spiaggia di Scivu ruszamy dalej w kierunku wydm Dune di Piscinas. Droga, która prowadzi nad morze jest ponownie kręta, to wije się w górę, to opada na dół. Mijamy górnicze miasteczko Ingurtos, które jeszcze w pierwszej połowie zeszłego wieku tętniło życiem.  Na wielkim szutrowym parkingu stoi jeszcze jeden … More Costa Verde cz.3

Costa Verde cz.2

Po kilku dniach dotarliśmy w końcu do miejsca, od którego oficjalnie zaczyna się Costa Verde, czyli Capo Pecora. Jedno z niewielu miejsc bardzo polecanych, które odwiedziliśmy. Zima i Covid dały nam tą przewagę, że nawet bardzo turystyczne miejsca były puste. W lato pewnie byśmy machnęli ręką i tu nie zajrzeli. A warto! Choć trzeba ruszyć … More Costa Verde cz.2

Kamper kamperowi nierówny

Dziś krótko bo tydzień zwariowany. Podczas naszej 10-miesięcznej podróży spotkaliśmy tylko nieliczne kampery. Najazd zaczął się dopiero, kiedy wyjeżdżaliśmy. Pod koniec maja Sardynia, Włochy i cała Europa otworzyły swoje granice, zaczął się upalny okres. Gdy w ostatnią niedzielę jechaliśmy do Olbii na spotkanie z Kasią naliczyliśmy kilkadziesiąt kamperów, które przypłynęły porannym promem. ‘Dobrze, że już … More Kamper kamperowi nierówny

Przyjaźnie

Po 9 miesiącach życia w vanie, ciągłych rozjazdach, w końcu zatrzymaliśmy się na dłużej. Dziadkowie dołączyli, więc jest raźniej. Dzieciaki mają w końcu innych dorosłych, niż krzyczących rodziców 🤪 Nie mówiąc o mnóstwie innych dzieciaków .Miejsce, jakich mało na świecie. Bo jak nazwać ‘kemping’, na którym do dyspozycji są dwie pompy głębinowe, kilka TOITOI, więc … More Przyjaźnie

‘Miejsca, które nas urzekły’ cz.1

Choć na wschodnim wybrzeżu, tym pierwszym dla nas, na którym spędziliśmy dwa miesiące naszej podróży było sporo miejsc, w których się zakochaliśmy, to jednak dziś zacznę od zachodniego wybrzeża, miejsca które na pierwszy rzut oka nie wyglądało dla nas bardzo zachęcająco. Bardziej mnie tam ciągnęło niż Natalię. COVID pokrzyżował nasze plany chłonięcia sardyńskiej kultury. Brak … More ‘Miejsca, które nas urzekły’ cz.1

‚Jolly Roger’

Ależ spotkanie! Mandela każdego dnia katuje nas piosenką (bardzo ją lubię, jednak synku ileż można ) – ‚Jolly Roger zmarnował życie mi…’. Robi to albo ciszej albo krzyczy na całe gardło, przy tym walcząc z Maliką patykami, które magicznie zmieniają się w pirackie szable. No i taka okazja – piraci i statek piracki Mari-Ann prosto … More ‚Jolly Roger’

Sardyńskie spotkania cz.2

Dziś ponownie możemy coś napisać i opublikować Są jeszcze takie miejsca i takie dni, że zasięgu brak Chodzę wtedy trochę nieswój na początku. Widać, że także i ja przywiązałem się do smartphone’a i bycia ‘online’. Jednak po kilku godzinach czuję się już znacznie lepiej i tylko brak możliwości ściągnięcia świeżej prognozy pogody, szczególnie gdy jesteśmy … More Sardyńskie spotkania cz.2

Sardyńskie spotkania

Dziś trochę inny temat. Chciałbym podzielić się z Wami historią pewnego spotkania. W podróżowaniu to interakcje, szczególnie te głębsze, z innymi ludźmi są tym, co najbardziej nas pociąga i inspiruje. Dlaczego? Bo dopiero wtedy mamy możliwość wysłuchania, podzielenia się sobą. Spojrzenia z innego punktu na świat, na zdarzenia. Osobiście lubię słuchać, uczyć się od innych, … More Sardyńskie spotkania