Magia Podlasia

Każdy spotkany człowiek…karmi nas i poi kawą podczas długich rozmów 😊 Bardzo dziękujemy Babci Tekli, Marcelina Zimny z rodziną i… dziś już ostatnia historia z Podlasia. Sielanka bez dzieci dobiega końca 😊

Mówiłem, że Podlasie się zmieniło przez te 10 lat, kiedy byłem tam pierwszy raz. Słyszeliście może o Szlaku Otwartych Okiennic? Kilka wioseczek ze starą i oryginalną architekturą, przepiękne dekoracje zabudowań i domów. Do Soce (to jedna z tych wioseczek) dojeżdża się szutrową drogą. Naszym vanem potrzebowaliśmy jechać naprawdę powoli, bo wszystko niemiłosiernie się trzęsło. W wioseczkach 10 lat temu był jeszcze stary bruk, który dziś został zastąpiony albo asfaltem albo pięknie ułożoną, choć zupełnie niepasującą do domów i zabudowań kostką. Gdy dojechaliśmy do Soce już po kilku sekundach wdaliśmy się w rozmowę z parą, która na pierwszy rzut oka nie pasowała do tego miejsca. Jako że Soce to wioseczka o dwóch równoległych ulicach (sami zobaczcie na mapie – drugiej takiej w Polsce raczej nie znajdziecie), już po chwili spotkaliśmy tą samą parę. Tym razem rozmowa była … bardziej rzeczowa. Paweł, który teraz mieszka pewnie w jednyn z większych polskich miast, przyjeżdżał do Soce do dziadków jako młody chłopak. Tak więc dowiedzieliśmy się więcej na temat historii miejsca, pewnie trochę zasłyszanej od dziadków, rodziców, a potem obudowanej tym, co można znaleźć w necie czy książkach. Potrzebuję przyznać, że świetnie się go słuchało. Dzięki Pawle! Oprócz historii Soce dowiedzieliśmy się jeszcze jednej ciekawej rzeczy: ‘tam w lesie jest Siedlisko Soce prowadzone przez rodzinę, która wróciła do Polski z Australii’. Ta wiadomość wywołała uśmiech na mojej twarzy. Z Australii? Do Polski? Może kierunki się Pawłowi pomyliły. Potrzebowaliśmy sprawdzić sami. Wracając do vana jeszcze jedna, krótsza tym razem, rozmowa z lokalnym człekiem.

Gdy podjechaliśmy pod bramę Siedliska w lesie było już ciemno. ‘I co chcesz teraz zrobić?’ – zapytała Natalia. Jak to co? Wyszedłem i w tym samym czasie otworzyły się drzwi Siedliska. Do bramy podszedł, jak się okazało kilka minut później, także Paweł. Rzuciłem kilka informacji: kto, skąd i dlaczego – ‘słyszeliśmy, że wróciliście do Polski po latach spędzonych w Australii i wydało się to nam tak nieprawdopodobne, że chcieliśmy Was poznać’ 😊 Przy ciemnej bramie rozmawialiśmy pewnie ze 20 min po czym Paweł zaproponował, żebyśmy zaparkowali u nich na noc. Wsiadł do vana, Natalia rozmawiała już wtedy z Moniką, a my ruszyliśmy za dom, w dół, przez las, aż dotarliśmy do kempingowej kuchni. Tam kolejne 30 min rozmowy, tym razem już w słabym świetle kuchennej żarówki, więc mogliśmy się w końcu zobaczyć 😊 Dopiero rano, w świetle dnia, bo słońca nie zaznaliśmy już do wieczora, mogliśmy zobaczyć jak kapitalnym miejscem jest Siedlisko. Staw, łódka, mostek, las, miejsce na namioty, kampery, ognisko. A sam dom…ehhhh przytulny i to bardzo.

Rano pognaliśmy do wioseczki Puchły, w której chcieliśmy zobaczyć piękną, niebieską cerkiew. Warto! Wróciliśmy po południu na kawę. I tu zaczęło się kolejne spotkanie ludzi, rozmowa. Podobnie jak z Babcią Teklą, rodziną Marcelina Zimny, Beatą i Claudio z Sardinia Slow Experience – kawa, ciasto (tu już pamiętałem słowa Natalii po pożegnaniu Babci Tekli, żeby nie zjadać całego ciasta 😊) i pyszna zupa, ale przede wszystkim niesamowita historia ludzi, którzy mają marzenia, spełniają je, nie płyną z prądem i świadomie podejmują decyzję by ŻYĆ! Tak jak polecamy Marcelina Zimny jako przewodnika, tak z ręką na sercu powiem, że jeżeli będziecie na Podlasiu, to tygodniowa wizyta w Siedlisko Soce dobrze Wam zrobi – zwolnicie, odłączycie się od telefonu, dobrze (czytaj zdrowo) zjecie, posłuchacie historii bardzo ciekawych i pozytywnie zakręconych ludzi. A przede wszystkim dotkniecie choć trochę Podlasia, które dla mnie zasługuje na miano perełki wśród miejsc na mapie Polski.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s