Wspin, rowery, szpital i lejąca się krew

Żyjąc w vanie, spędzając większość dnia w outdoorze (rower, trekking, góry, wspin) trzeba liczyć się z tym, że w końcu trzeba będzie wyciągnąc apteczkę albo jechać do szpitala. Podrapane dzieciaki to standard. Wystarczy, że na tutejszych skałach zaliczą mały zjazd i leje się krew. Gleba na rowerze, która zakończyła się tylko podrapanym fotelikiem, albo zgubiona … More Wspin, rowery, szpital i lejąca się krew

Urodzinowo

Dziś WIELKIE wydarzenie – 5te urodziny Maliki Natalia przeszła samą siebie i w nocy piekła ciasto, które po śniadaniu dzieciaki przystrajały kolorowymi groszkami. Nie obeszlo się przy tym bez afery Rano okazało się także, że stoimy 20m od 300m przepaści (jeden z tutejszych kanionów). Tak to jest, jak parkujemy po nocy. A po południu impreza … More Urodzinowo

‚Przygoda zwana Życiem’

Do napisania tego artykułu zmobilizowało mnie jedno, jednak bardzo ważne wydarzenie. Z rozrzewnieniem wspominam nie tak dawne czasy, kiedy co chwilę pakowałem plecak i ruszaliśmy razem z Łukaszem, moim dobrym kolegą, na wspin. Sportowy, taternicki, letni, zimowy, drytool, czy wspinanie w lodzie…ehhh aż się chce płakać, gdy o tym myślę. Powtarzałem sobie, że jeszcze wrócę, … More ‚Przygoda zwana Życiem’

Kiedy pada deszcz…, czyli jak nie zwariować podczas niepogody :)

Otwieram oczy, nastawiam uszy i już wiem, że poranek spędzimy w kamperze. Po szybie spływają strugi deszczu, krople dudnią w blaszaka. Z 2ką maluchów na pokładzie (prawie 3 i 5 lat), na kilku metrach kwadratowych trzeba być na to dobrze przygotowanym 🙂 Wyciągam więc mój arsenał. Wybierając zabawki na wyjazd kierowałam się takimi kryteriami: 1. … More Kiedy pada deszcz…, czyli jak nie zwariować podczas niepogody 🙂

Smak kawy

O poranku ruszamy z dzieciakami do Posada na Castello di Fava, albo raczej to, co z niego zostało. Sama Posada warta jest uwagi. Miasto położone na dość sporych rozmiarów skalistym wzgórzu. Wokół rozlewiska rzeki. Coś na ten temat wiemy, bo wieczorem wjechaliśmy, jednak zostać się nie zdecydowaliśmy. Dużo mułu, teren dość mokry. Nasze całoroczne opony … More Smak kawy

Lockdown, słońce i uśmiechnięci ludzie

23.12.2020 – Ostatni dzień wolności, przed nami LOCKDOWN Włoch Woda jest, jedzenie także no i wino Stanęliśmy na uboczu choć blisko plaży. Swoją linę wspinaczkową tym razem wykorzystałem do zrobienia Malice i Mandeli małpiego gaju w lasku piniowym, który zaczyna się 2m od vana Pętla wspinaczkowa służy za huśtawkę, karabinki też się przydały. Dzieciaki chodzą … More Lockdown, słońce i uśmiechnięci ludzie

Szukając słońca

Był 7 grudnia 2020 r. Z tygodniowym opóźnieniem pożegnaliśmy Gdynię i ruszyliśmy w drogę na południe szukając słońca I nawetnie nie straszna nam wiadomość, że dziś zamknęli przejście Brenner na granicy Austrii i Włoch z powodu dużego opadu śniegu Kiedy zapakowaliśmy się do vana w naszą 10 miesięczną podróż Mandela miał 2.5 roku, Malika 4.5 … More Szukając słońca

Spotkania w drodze

Wracając do Podlasia, babci Tekli i innych poznanych ludzi…rozmyślaliśmy później nad tym jak otwartych ludzi spotykamy na drodze. O tym, że tak przyjacielskich i myślących o drugim człowieku ludzi już mało, za to egoizmu dziś w nadmiarze. Czy to to starsze pokolenie, które doświadczyło dramatu wojny, głębokiej komuny? A może to wszyscy Ci, którzy otwartości … More Spotkania w drodze

Tatry

Witamy wszystkich w grudniu Przypominam, że to grudzień 2020 haha W Tatrach już nas nie ma, tam w końcu zima zadomowiła się, mam nadzieję, na dobre Ostatnie foty z naszego pożegnalnego dnia – Dolina Białej Wody. Miejsce, gdzie niejednokrotnie gościłem z dziabami, żeby poużywać sobie na wylewających tam lodospadach. Tym razem z całą rodziną. Ludzi … More Tatry