Trochę luksusu

Po kilku tygodniach w Beskidzie Niskim przyszedł w końcu czas na ukochane Tatry. Ojjj nie byliśmy tam dość długi czas. Trochę się spóźniliśmy, bo pogoda przestała nas już rozpieszczać (prezentujemy Wam materiał zebrany chwilę wcześniej, jako że nie jesteśmy w stanie obrobić go od razu). Załapaliśmy się ‚rzutem na taśmę’ na wizytę na Termach. Tak na marginesie to, jeżeli jedziecie z dziećmi to pro klienckie podejście mają w Chochołowie. Nie było problemu, żeby zakupić bilet na cały dzień i wyjść z dzieciakami na zewnątrz, żeby mogły się przespać. Trochę zrozumienia i jak fajnie można prowadzić biznes. Duże BRAWO za to dla Chochołowskie Termy! Wracając do meritum – fajnie wygrzać kości, gdy na zewnątrz już powiało chłodem. Dla Maliki i Mandeli duża odmiana, a nie tylko rowery i góry. Nie wspominając, że wymyć się można było za wszystkie czasy 😊 Ciepła woda!!! 😊

Kilka dolinek na pieszo. Aż się zdziwiłem, że 2.5 letni Mandela przechodził tak duże części szlaku sam. Włączył mu się ostatnio ‘samo-ludek’ 😊 ‘Tata, ja sam. Jestem ‚duzi chłopak’ powiada. Więc często w górach jedno z nas idzie z przodu z Maliką, a drugie…podziwia każdy kamień, drzewo, gałąź i strumyk 😊 Powoli bo powoli, jednak trasa w końcu się kończy i docieramy do schroniska albo na piknik.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s